
Mówią, że pustelnia jest powołaniem. Życie pustelnika nie jest łatwe, a i konkurencja jest tutaj ogromna. Tu jest się skazanym na samego siebie. Kandydat na pustelnika dostaje skałę, domek w lesie lub wyspę. Najpierw mówię mu: rozejrzyj się, posmakuj, doświadcz, zostań tu przez kilka dni i nic nie rób. Przyjrzyj się sobie, otwórz się na pustkę, ciszę, samotność. Nie chodzi o to, żeby ten, który tu trafi, od razu podejmował straszną walkę na śmierć i życie, bo tylko nabawi się stresów, zniechęci i w końcu odejdzie. Spokojnie. Ucz się pokory. Po kilkunastu latach pustelniczego życia śmiem twierdzić, że życie pustelnika to ciężka paca. Kto nie chce pracować, ten nigdy nie stanie się prawdziwym pustelnikiem, bo to nie jest „zawód” dla darmozjadów. Praca pozwala nie tylko na zdobycie pożywienia, ale pełni także funkcje ochronne. Dlatego każdy pustelnik powinien mieć swój ogród, pasiekę, grządki. Powinien, uprawiać i zbierać. To pomaga utrzymać wewnętrzną równowagę.
Bogdan Koca

1 komentarz:
praca spawacza cie przeistacza
Prześlij komentarz